Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inspiracje i motywacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inspiracje i motywacje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 kwietnia 2013

1. METAMORFOZA SWEAT PEA z http://www.newlyweds-blog.com/



Największą różnicę widać na udach, pośladkach i boczkach, prawda? Bohaterka tej przemiany robiła RI30 5 lub 6 razy w tygodniu, w tym czasie jadła, jak to określa: "całkiem dobrze, ale nie perfekcyjnie". O zrzuconych centymetrach nie wspomina, wyczytałam jedynie, że zruciła niecałe 2 kg.

2. METAMORFOZA 7SEVENJ9 (http://boards.weddingbee.com/topic/the-ultimate-ripped-in-30-thread/page/3#axzz2QQ9JfbPm)


Ta pani pisze, że przez 3 tygodnie nie robiła nic innego niż RI30, a w czwartym tygodniu dodawała 20 min cardio na końcu. W ciągu tych czterech tygodni zrzuciła 2,4 kg i 33 cm!

3. PODWÓJNA METAMORFOZA HEATHER  LEWIS z http://adventuresinwomanland.wordpress.com/



Jak widzicie, Heather zrobiła oba najbardziej popularne programy Jillian - 30 day shred oraz Ripped in 30. Rezultaty są, moim zadaniem, powalające! Popatrzcie na wałeczki przed rozpoczęciem ćwiczeń i ich brak po! :) Jak tu nie kochać Jillian? Dodam jeszcze, że ta kobieta korzystała z jedzeniowych wskazówek z książki Jillian "Master your metabolism".

4. METAMORFOZA ABBY z http://cowgirlimagery.blogspot.com

  

Abby jest idealnym przykładem na to, jak niewiele mówi nam waga. Pisze ona na swoim blogu, że jest sfrustrowana tym, że waga w ciągu ostatniego miesiąca stanęła, ale mimo tego, że żadnych spadków na wadze nie odnotowała, to zrzuciła kilka cali. Zresztą, różnicę widać gołym okiem!

Biust: - 2,5 cm
Ręce: - 1 cm
Talia: -  4 cm
Midway (strzelam, że chodzi o "oponkę"):  -2,5 cm
Biodra: - 2,5 cm
Uda: - 1 cm

Dodaję też zdjęcie Abby przedstawiające jej całą przemianę:


5.  CZĘŚĆ METAMORFOZY  OatmealBowl z http://www.oatmealinmybowl.com/


Dlaczego tylko część? Bo kobieta z powyższego zdjęcia zrobiła 2 tygodnie Ripped in 30, a potem program przestał jej sprawiać przyjemność i zaczęła modyfikacje. Nie jest to przykład do naśladowania, ale uznałam, że dodam to zdjęcie, żeby pokazać, jakie efekty widać już po dwóch tygodniach! Całkiem nieźle, co?

I na koniec bonus:

Chciałam poszukać więcej informacji na podanym wyżej tumblr'u, ale wygląda na to, że już nie istnieje. Muszą nam wystarczyć same wymiary:)

piątek, 12 kwietnia 2013

Moją przemianę będę w stanie pokazać Wam dopiero za 25 dni, ale zanim to nastąpi, chciałam pokazać Wam kilka metamorfoz znalezionych w internecie - być może zachęci Was to do wypróbowania "Ripped in 30", a jeśli nie, to na pewno zmotywuje :)

1. METAMORFOZA BROOKE z http://brookenotonadiet.com/


Podaję również wymiary (przeliczone na centymetry):

Biodra: 108 -> 107
Lewe udo: 57 -> 52
Talia: 85 -> 81
Biust: 98 -> 94

Spadek wagowy tej pani to niecałe 2 kg, ale w obwodach zleciało jej łącznie 14 cm! :)

2. METAMORFOZA LAURY z http://mypinkthumb.com/




Tutaj różnica jest bardziej widoczna, ponieważ Laura zrzuciła nieco więcej - 3,7 kg oraz aż 29,5 cm! O czymś takim marzę, chociaż wynikami podobnymi do Brooke byłabym również zadowolona :)

3. MEAMORFOZA melly049 (http://www.myfitnesspal.com/topics/show/718696-my-jillian-michales-ripped-in-30-results-with-pics)




Różnica: 2,5 kg oraz 7,5 cm w brzuchu i 4,5 w biodrach. Dobra robota!





Oto, co o swojej metamorfozie z Jillian pisze bobbi_jo2: "Zaczęłam Ripped in 30 drugiego kwietnia. Robiłam każdy level 6 razy, a potem miałam wolną niedzielę. (...) Robiłam również godzinę cardio 5-6 dni w tygodniu. Budziłam się i szłam biegać (lub chodzić po bieżni) zaraz po wstaniu. Ripped in 30 wykonywałam między luchem a kolacją (około 15)".

Zdjęcie po lewej to początek, drugie po 30DS, a trzecie po Ripped in 30.

4. METAMORFOZA KRISTIE P z http://pgsisters.blogspot.com/



Kristie już wcześniej miała ustalony swój treningowy plan, a RI30 dodawała po zakończeniu swoich zwykłych ćwiczeń albo pomijała część cardio, kiedy robiła je dodatkowo. Ja wolę tak nie kombinować ani nie dodawać takiej ilości ćwiczeń jak, na przykład, poprzednia pani. 

Wymiarów przed i po nie znalazłam, zauważyłam jedynie informację, że Kristie udało się zrzucić 4 funty, czyli 1,8 kg.

5. METAMORFOZA ANASTASI z www.workingouteatingin.com





 
Waga: 60,5 kg -> 57 kg
Procent tłuszczu: 22.2 % -> 20.0%
Biust: 86 cm -> 84 cm
Talia:  74 cm -> 69 cm
Biodra: 93 cm -> 91 cm
Łydka: 36,5 cm -> 35,5 cm
Udo: 52 cm -> 51 cm

Nie wiem, jak Wy, ale ja jestem pod wrażeniem wszystkich metamorfoz :) I to wszystko w zaledwie 4 tygodnie!

poniedziałek, 4 marca 2013

1) Wyznacz sobie fitnessowy cel i zapisz go.

2) Planuj swoje ćwiczenia na każdy tydzień. Bądź dokładna co tego, co będziesz robić i o jakiej godzinie.

3) Dostosuj swój plan dnia tak, żeby mieć czas na ćwiczenia.

4) Znasz siebie, swoje upodobania i siłę. Jeśli nie jesteś rannym ptaszkiem, nie wmawiaj sobie, że będziesz ćwiczyć codziennie o 5 rano. Wiesz, że tak się nie stanie.

5) Umów się z przyjacielem na spacer, jogging, rower albo wspólne wyjście na siłownię. Wtedy na pewno nie odpuścić, bo nie wystawisz przecież przyjaciela.

6) Przedstaw się komuś na zajęciach (np. prowadzącej) i powiedz "Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!". Wtedy będziesz się czuła zobowiązana do przyjścia.

7) Trzymaj ubrania i buty na siłownię w samochodzie lub przy drzwiach. Bycie przygotowanym to już połowa!

8) Pomyśl o dwóch nagrodach, które możesz sobie zafundować w zamian za trzymania się planu. Jedna z tych nagród może być dużo fajniejsza i zdobędziesz ją nie pomijając żadnego treningu.

Źródła: Harvard Health i Cleveland Clinic

A teraz kilka moich trików :)

9) Znajdź coś co lubisz - nie mówisz ćwiczyć z Ewką, tylko dlatego, że jest popularna. Może bardziej odpowiada Ci sposób, w jaki prowadzą swoje ćwiczenia Jillian Michaels albo Chalene Johnson? A może w ogóle nie lubisz ćwiczyć z filmikami, tylko wolisz sama? Pamiętaj, że każdy ruch jest dobry :)


10) Tylko pozytywne nastawienie! Nie traktuj ćwiczeń jako nieprzyjemnego obowiązku! Kiedy już znajdziesz to, co lubisz, na pewno będzie Ci łatwiej ćwiczyć regularnie, ale możesz sobie trochę pomóc, wmawiając sobie to czy owo... Sprawdziłam na sobie - jeśli często będę sobie powtarzać, że już nie mogę się doczekać następnego treningu, nawet jeśli nie  jest to do końca prawdą, to po pewnym czasie w to uwierzę i faktycznie będę z niecierpliwością wyczekiwać treningowej pory :)


11) Motywuj się! Na każdego działa co innego, więc warto poświęcić chwilę na stworzenie swojego własnego folderu z motywacjami, tablicy/kolażu, listy swoich własnych powodów, playlisty z motywującą muzyką - cokolwiek działa na Ciebie!

12) Jeśli prowadzisz bloga, regularnie dodawaj tabelki z wykonanymi przez Ciebie ćwiczeniami. Ameryki raczej nie odkryłam, bo chyba każda fitnessowa blogerka takie prowadzi, ale odkąd ja zaczęłam (jeszcze żadnej nie opublikowałam), to mam ochotę robić więcej i więcej, żebym była dumna ze swoich statystyk, kiedy nadjedzie moment ich publikacji.


13) Jeśli prowadzisz taką tabelkę lub zapisujesz swoje ćwiczenia gdziekolwiek indziej, a nie chce Ci się zabrać za trening - napisz, że wykonałaś jakieś ćwiczenia danego dnia. Być może kiedy zobaczysz jak świetnie wygląda tabelka (czy cokolwiek innego), wstąpi w Ciebie motywacja, żeby faktycznie zrobić to, co zapisałaś. Zresztą, jakby to wyglądało, gdybyś je tak po prostu skreśliła?

14) W punkcie drugim było napisane, że dobrze jest planować co DOKŁADNIE będziesz robić, ale może to na Ciebie nie działa? Ja, na przykład, wolę zapisywać, co chcę w danym tygodniu zrobić, a potem robić to, kiedy mam ochotę. Dobrze jest też, kiedy zaplanujesz sobie trening cardio, a o tym, co dokładnie będzie robić, zdecydujesz kiedy przyjdzie pora na ćwiczenia.

15) Masz okropny humor? Stresujący dzień? Jesteś potwornie zła? Potraktuj trening jako "odstresowywacz". Wyładuj całą złą energię podczas ćwiczeń. Na mnie najlepiej działają wtedy wyczerpujące, niemal agresywne treningi, w których pojawia się dużo boksowania, kopania i skoków.

16) Jeśli nie chce Ci się ćwiczyć, bo jest Ci smutno, to spróbuj czegoś pozytywnego z pełną energii trenerką, np. któryś z programów Chalene Johnson (Turbo Jam albo Turbo Fire).

17) Zniechęca Cię perspektywa 40-minutowego treningu? Powiedz sobie, że dzisiaj zrobisz tylko 15 min. W końcu lepsze to niż nic, prawda? Ja robiłam tak wiele razy i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się faktycznie zrobić tylko 15 minut, bo potem już się chce więcej i więcej!

18) Załóż strój sportowy. Noszenie sportowego biustonosza, dresów i butów treningowych już do czegoś zobowiązuje.


19) Just do it! Czasem warto po prostu przestać narzekać i szukać wymówek, a zamiast tego brać się do roboty! Jeśli sobie postanowiłaś, że będziesz ćwiczyć 5 razy w tygodniu, to bierzesz się w garść i ćwiczysz te 5 razy w tygodniu, nie ma że boli! Takiego twardego podejścia nauczyłam się od Laury Harris, polecam zajrzeć na jej tumbrla.

sobota, 9 lutego 2013












Oto moja "TOP 10", kolejność przypadkowa. Nie potrafiłam wybrać tego, który najbardziej do mnie przemawia, ale może Wy macie swojego faworyta? :)

Ps. Testuję różne filmiki ze strechingiem na You Tube i wkrótce na blogu pojawi się pierwsza część. Może komuś się przyda :)

piątek, 11 stycznia 2013

Jakiś czas temu przeczytałam gdzieś, że ćwiczenia callanetics dają naprawdę imponujące rezultaty. Kuszono mnie obietnicami, że efekty widać już po kilku godzinach... Trochę się ociągałam, bo niby miałam zrobić te 100 dni z Ewą Chodakowską, ale stwierdziłam, że nie będę się zmuszać, skoro ćwiczenia Ewy nie dają mi radości. Efekty, które widziałam u innych przez jakiś czas mnie motywowały, ale, jak się okazało, efekty po callanetics nie są wcale gorsze... Ba! Po 10 treningach mogę powiedzieć, że są o niebo lepsze! Oto moje spostrzeżenia:

Po pierwszej godzinie: frustracja połączona z nieziemską motywacją
Po drugiej godzinie: wyraźnie mocniejsze mięśnie, znacznie bardziej "zbity" tłuszcz
Po trzeciej godzinie: zachwyt nad twardością własnych mięśni oraz większa swoboda w wykonywaniu ćwiczeń
Po czwartej godzinie: ładniej ukształtowane łydki i cudownie napięta skóra
Po piątej godzinie: kształtniejsze uda
Po szóstej godzinie: ładniejszy kształt pośladków
Po siódmej godzinie: węższa talia
Po ósmej godzinie: mniejsze boczki
Po dziesiątej godzinie: zupełnie inne ciało! 

Ćwiczenia te nie spalają tłuszczu, ale za to zmuszają do pracy najmniejsze mięśnie, dzięki czemu modelują ciało. W książce Callan możemy przeczytać: "...jeśli nie schudniemy nawet o jeden kilogram, to z pewnością niezbędny będzie zakup odzieży o dwa numery mniejszej! Jeśli zaś uda się komuś schudnąć np. o pięć kilogramów, to będzie to wyglądać na co najmniej dziesięć!" Ciężko mi opisać efekt, ponieważ się wcale nie mierzyłam ani nie zrobiłam zdjęć, ale nie musicie mi wierzyć na słowo. Poniżej znajdziecie parę przykładów metamorfoz o - tyle imponujących, że dokonały się w naprawdę krótkim czasie.









 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...