sobota, 5 stycznia 2013

Twoja strefa komfortu

Co to jest strefa komfortu?
Z tym terminem chyba każdy się spotkał, ale dla wyjaśnienia: jest to psychologiczna strefa bezpieczeństwa, na którą składają się nasze przyzwyczajenia, nawyki, przekonania, zdobyta wiedza, umiejętności, wykonywane czynności, grono znajomych i rodziny - wszystko, co jest znane i oczywiste. Badania dowiodły, że lubimy rzeczy, tylko dlatego, że je znamy; czasem nawet lubimy coś bardziej, tylko dlatego, że to znamy (tzw. efekt ekspozycji).








Paradoks strefy komfortu
Strefa komfortu jest jak klatka ze złota - daje poczucie bezpieczeństwa i stałości, ale obiera możliwość rozwoju, a co za tym idzie - odniesienia sukcesu, spełnienia swoich marzeń... Dochodzi do sytuacji, w której nasze wymarzone życie, a właściwie dążenie do niego, wzbudza lęk.

Eksperyment
Skrzyżuj ręce na piersi (tak jakbyś chciał się „zamknąć”) i zobacz, który nadgarstek jest u góry. Skrzyżuj ręce ponownie, ale tym razem na odwrót. Poczujesz się trochę nieprzyjemnie, jakby nieswojo, a przecież zmienił się tak nieistotny detal.

Wyjdź ze swojej strefy komfortu!



Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. 
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
                                                                                                                           ~ Mark Twain

Każdorazowe opuszczanie strefy komfortu budzi w nas nieprzyjemne uczucia, ale to właśnie poza nią czeka na nas życie, którego pragniemy. Jak więc zabezpieczyć się przed sytuacją, w której lęk staje na drodze do realizacji pragnień? Poszerzaj swoją strefę komfortu na co dzień. Nie wprowadzaj od razu wielkich zmian - wystarczy zacząć od codziennych, drobnych rzeczy.
Warto wychodzić ze strefy komfortu wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą nasze marzenia, kiedy trzeba coś zrobić, na co nie ma się ochoty albo boi się tej próby, a co przywiedzie nas do celu. Trzeba zebrać się na odwagę, by porozmawiać  kimś, kto może nam pomóc. Zaproponować swoje rozwiązanie, odważyć się zabrać głos w jakiejś sprawie.

KILKA SPOSOBÓW NA WYCHODZENIE ZE STREFY KOMFORTU:
1) Pójdź do szkoły/pracy inną trasą.
2) Połóż się wcześniej, wstań wcześniej.
3) Śpij z głową "w nogach" łóżka lub po innej stronie.
4) Ubierz się inaczej niż zwykle.
5) Porozmawiaj z kimś obcym.
6) Nie włączaj komputera przez dzień czy tydzień.
7) Wypełnij obowiązki jak najszybciej, a wieczór poświęć dla siebie.
8) Zrób nową fryzurę.
9) Spróbuj nowej potrawy.
7) Wypij kawę/herbatę w innym kubku, jeśli posiadasz swój ulubiony.
8) Posłuchaj gatunku muzyki, którego nigdy nie słuchasz.
9) Obejrzyj film, na który byś się normalnie nie zdecydowała.
10) Ubierz coś, czego dawno nie nosiłaś.
11) Ułóż książki kolorystycznie.
12) Zacznij realizować projekt w stylu 30 days to change lub podejmij wyzwanie w stylu Squat Challenge.
13) Pójdź na spacer w nieznane Ci do tego pory okolice.
14) Masz ochotę kogoś skrytykować, ponarzekać, oceniać innych? Ugryź się w język.
15) Użyj czegoś, co odkładałaś na specjalne okazje, np. pięknie pachnące kulki do kąpieli, zagraniczne czekoladki.
16) Jesteś fanką seriali? Obejrzyj choć jeden odcinek bez napisów, jeżeli znasz język.
17) Spróbuj swoich sił w rękodziele (np. poszukaj ciekawego DIY na pinspire.pl i wykonaj projekt).
18) Zrób wielki przegląd garderoby, wyrzuć zniszczone rzeczy, oddaj/przerób to, co już do Ciebie nie pasuje albo nie miałaś na sobie przez ostatnie dwa lata i poukładaj ubrania w inny sposób.
19) Pójdź na nowe zajęcia na siłowni.
20) Zacznij prowadzić pamiętnik.

4 komentarze:

  1. Zgadzam się z tym postem:) Pamiętam jak zawsze mówiłam, że nigdy nie pojadę jako kierowca do wawy... a kiedy musiałam w drodze czułam się okropnie, ale potem poczułam, że zrobiłam to i mogę latać :D coś w tym stylu :P Jednak ciągle staram się z niej wychodzić bo mam skłonności do zamykania się w niej

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu postanowiłam sobie, że "tydzień bez opuszczenia strefy komfortu to tydzień stracony" (z przymrużeniem oka). I szczerze, to ani raz nie żałowałam, że podjęłam się jakiegoś ryzyka.
    P. S Wspaniale zilustrowałaś ten post!

    OdpowiedzUsuń
  3. Strefa komfortu to nasz przyjaciel oraz wróg. Powoduje, że czujemy się dobrze, ale i jednocześnie blokuje nas przed osiąganiem celów sprzecznych z naszym dotychczasowym postępowaniem.

    Świetny artykuł.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy wpis. :) Z chęcią przetestuje te punkty. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...