
Pierwszy raz pobiegłam w piątek. Potem biegałam jeszcze w sobotę, poniedziałek i wtorek. Oto całe moje biegowe doświadczenie. Jednak mimo takiego marnego stażu jako biegaczka, chcę podzielić się kilkoma spostrzeżeniami, które zdążyłam poczynić.
1. Szybkie doskonalenie się. Za mną cztery biegi w pięć dni. Można by pomyśleć, że niewiele mogłam zdziałać w takim czasie, a jednak zdziałałam - każdy bieg był lepszy od poprzedniego i mogę dokładnie...